WIELKI POWRÓT

Pamiętam ten dzień, kiedy zostałam właścicielką biletu powrotnego do Polski. Było mi naprawdę pierwszy raz przykro na Ibizie. W dodatku przez chwilę byłam pewna, że zostaję do końca roku w pracy. Myślami przenosiłam się do swojego nowego mieszkania, z pięknym widokiem na morze. Niestety, właściciel zmienił decyzję i czar spędzenia zimy na Ibizie szybko prysł. Poczułam, że moja wielka przygoda dobiega końca, że czas wrócić do rzeczywistości. Wychodzę jednak z założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Przed powrotem do Polski wpadłam jeszcze na 4-dniowe wakacje do Barcelony. To również magiczne miejsce, w którym się zakochałam, aczkolwiek nie chciałabym w nim zamieszkać. Na ulicy nie możesz czuć się bezpiecznie, bo na każdym kroku ktoś może Cię okraść, a policja i tak z tym nic nie robi. Poznałam jednak wspaniałych ludzi. Przede wszystkim pod swój dach przyjęła mnie dziewczyna z Polski, która pracuje tam jako barmanka. Miałam więc przewodnika pod ręką. Ola, dziękuję Ci za wszystko! 

Dzień przed wylotem siedziałam jeszcze pod palmą łapiąc ostatnie promienie słońca, a w Polsce przywitała mnie wspaniała pogoda. Deszcz, 7 stopni, szara plucha. Klasyka gatunku, nie mam szczęścia do pogody. Na szczęście, udało mi się jeszcze pojeździć w listopadzie na rowerze, co uważam i tak za wielki sukces pogodowy. Zmiana klimatu zauważalna jest wszędzie…

Czas w Polsce zleciał mi niesamowicie szybko. Miałam napięty grafik. Spędzanie czasu z przyjaciółmi i rodziną, a potem wielka misja powrotu. Pamiętam, kiedy siedziałam w barze na Ibizie, czekając na Belen i na tablicy facebooka zobaczyłam smutny post. Moi przyjaciele potrzebują pomocy, ich córka jeszcze się nie urodziła, a już potrzebuje wielkiego wsparcia. Agatka ma wrodzoną wadę serca, a operacja kosztuje 50 000 euro. Pierwsza myśl: o kurwa! Druga: jak mogę im pomóc? Trzecia: okej, wyruszam w podróż po Polsce i robię wielką zbiórkę pieniędzy.

Plan był prosty: opowiadać o Ibizie i pokazywać ją poprzez moje własnoręcznie zmontowane filmiki, robić gościnne występy za barem, z koktajlami inspirowanymi moją ukochaną wyspą.

Grosz do grosza i będzie kokosza. Na Ibizie powstał plan, napisałam do swoich przyjaciół z branży barmańskiej i tak powstała lista 8 miast. Warszawa, Łódź, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Katowice, Kraków i Lublin. Dla mnie, świetna przygoda, wspaniali ludzie, Ci nowi, jak również przyjaciele od lat. Sama jestem w szoku zebranej całej kwoty, bo  to prawie 17 000 zł! Można? No pewnie! W dodatku, kiedy czynisz dobro bezinteresownie, radość jest stokroć większa. Polecam :). Oczywiście, nie udałoby się bez osób, które poczuły chęć pomocy i dorzuciły swoje pomysły na zbiórkę pieniędzy. Dziękuje Wam wszystkim :). Agatka dzielnie walczy, mam nadzieję, że kiedyś odwiedzi nas w naszych miastach i zbije mocną piątkę!

Po wielkiej misji był plan, żeby zostać do końca roku w domu. W najgorszym wypadku od stycznia wylądować w Londynie. Z drugiej strony, wiedziałam że jeśli chcę ruszać w góry, to w grudniu jest ostatni gwizdek. Już chyba tydzień po powrocie do Polski stwierdziłam, że nie widzę się w wielkim mieście. Wolę iść w stronę natury. Najśmieszniejsze jest to, że dosłownie dwa dni po tym, jak uświadomiłam to sobie, zadzwonił do mnie Daniel. Właściciel 5-cio gwiazdkowego resortu w Austrii. Z propozycją pracy. Przypadek? Nie ma przypadków.

Jak do tego doszło, że miał mój numer? Wiecie, na Ibizie poznałam sporo ciekawych osób. Na przykład Dani, miłośniczkę amaretto sour, która odwiedzała mnie przez cały sezon. Kiedy zadała mi pytanie jaki mam plan na zimę, odpowiedziałam tylko, że chciałabym gdzieś pracować w górach. Przecież ona ma przyjaciela, który jest właścicielem takiego hotelu. Nie takiego zwykłego, jakby się mogło wydawać. Nie dość, że 5 gwiazdek, to dodatkowo hotel, który od lat wygrywa konkurs na najlepszego pracodawcę! Wow. W ogóle istnieją takie konkursy? Ja w Polsce się z takimi nie spotkałam… Na pewno nie w gastronomii…

Cóż, piszę prosto z Finkenberg, z Tyrolu. Tym razem pojechałam totalnie w ciemno, nie znając nikogo, ani języka niemieckiego. Ciekawi was, co  to znaczy pracować dla najlepszego pracodawcy Austrii, jakich tym razem spotkam ludzi na swojej drodze? No i czy tym razem też dam radę? Ja bardzo! Wracam więc do pisania bloga, ale przy okazji będę się nadal dzielić wspomnieniami z Ibizy, bo przecież nie zdążyłam opisać wielu wątków.

Pozytywnego odbioru kochani,

Barmaid Traveler

 

6 Comments

  1. Revolutional update of captchas solution software „XEvil 4.0”:
    captcha regignizing of Google (ReCaptcha-2 and ReCaptcha-3), Facebook, BitFinex, Bing, Hotmail, SolveMedia, Yandex,
    and more than 8400 another size-types of captchas,
    with highest precision (80..100%) and highest speed (100 img per second).
    You can use XEvil 4.0 with any most popular SEO/SMM programms: iMacros, XRumer, GSA SER, ZennoPoster, Srapebox, Senuke, and more than 100 of other software.

    Interested? There are a lot of impessive videos about XEvil in YouTube.

    Free XEvil Demo available.

    See you later!

    http://XEvil.net/

  2. Perfect update of captchas regignizing package „XRumer 16.0 + XEvil 4.0”:
    captcha solution of Google (ReCaptcha-2 and ReCaptcha-3), Facebook, BitFinex, Bing, Hotmail, SolveMedia, Yandex,
    and more than 8400 another subtypes of captcha,
    with highest precision (80..100%) and highest speed (100 img per second).
    You can use XEvil 4.0 with any most popular SEO/SMM programms: iMacros, XRumer, GSA SER, ZennoPoster, Srapebox, Senuke, and more than 100 of other programms.

    Interested? There are a lot of introducing videos about XEvil in YouTube.

    FREE DEMO AVAILABLE!

    -30% OFF for July 2019! Buy XEvil with 30% discount:
    http://xrumersale.site/

    Good luck 😉

Leave a Comment